Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Mów do słupa, a słup... Czyli wizyta w ambasadzie

Tak, tak, wiem, dawno mnie tu nie było, ale ambarasada RP w Armenii znów daje popalić. Jestem szczerze zachwycona, a najkiziastszy z mężów powiedział, że tak sowieckich zagrań to nawet ich były rząd, który, przypominam, kazał strzelać do ludzi podczas demonstracji, nie robił.
A o co chodzi? A no o to, że przeczytałam niebacznie na stronie, że procedura wizowa dla rodziny członków UE jest uproszczona. Dokładniej szło to tak:
„Procedura dotyczy cudzoziemców, którzy towarzyszą lub dołączają do członka rodziny będącego obywatelem UE, przemieszczającego się do państwa członkowskiego UE innego niż państwo członkowskie, którego jest obywatelem lub już tam przebywającego.”
I jeszcze:
"(5) Prawo wszystkich obywateli Unii do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium Państw Członkowskich powinno być również zagwarantowane członkom ich rodzin bez względu na przynależność państwową, aby korzystanie z niego mogło opierać się na obiektywnych warunkach wolności i godności. Do celów …

Najnowsze posty

Oda do optyka, czyli poradnik niepraktyczny jak obstalować sobie nowe okulary w Erywaniu

Jedz, módl się, kochaj - po gruzińsku

I Ty możesz zostać księżniczką Disneya - dowód anegdotyczny

To jest Sparta, czyli Nowy Rok po ormiańsku

"More hobo than boho" - czyli o niestylowym lataniu

Skąd się wzięło "jan" i płeć jako konstrukt społeczny, czyli wszystko co wiem o ormiańskich nazwiskach (czyli umówmy się - raczej niewiele)

Armenia a kosmetyki - poradnik praktyczny

Piekielny autobus, pogromczyni transportu publicznego i festiwal uprzejmości*

Co zrobić, kiedy nie ma kapusty, czyli gołąbki po ormiańsku

#metoo a Armenia