Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Oda do optyka, czyli poradnik niepraktyczny jak obstalować sobie nowe okulary w Erywaniu

Ponieważ stosunkowo często ktoś interesuje się takimi bardziej codziennymi sferami mojego życia w Armenii, w stylu co jest w sklepach, czy mamy centra handlowe i czy jest tu jakaś cywilizacja — informuję, że tak, jest, nawet kultura i to nie tylko w jogurcie — to postanowiłam opisać moją wizytę u optyka, bo byłam tak miło zaskoczona, że nie godzi się tego przemilczeć.

Przejdźmy zatem do rzeczy.


Okulary noszę, czy też raczej powinnam nosić, od 10 roku życia i moja relacja z nimi jest ciężka. Nie czarujmy się, jestem próżna i niestety nie należę do tego grona osób, które uważają, że okulary dodają uroku i inteligencji — przynajmniej pozornej. Dodatkowo zawsze miałam jakiegoś dziwnego pecha do oprawek, bo w tych, które mi się podobały, wyglądałam jak Dexter z "Laboratorium Dextera", a te, w których teoretycznie powinno mi być do twarzy, były jakieś takie meh.



Moje ostatnie okulary starość dopadła w Armenii. Szkła były już tak zdewastowane, że niezależnie od tego, co z nimi robiłam…

Najnowsze posty

Jedz, módl się, kochaj - po gruzińsku

I Ty możesz zostać księżniczką Disneya - dowód anegdotyczny

To jest Sparta, czyli Nowy Rok po ormiańsku

"More hobo than boho" - czyli o niestylowym lataniu

Skąd się wzięło "jan" i płeć jako konstrukt społeczny, czyli wszystko co wiem o ormiańskich nazwiskach (czyli umówmy się - raczej niewiele)

Armenia a kosmetyki - poradnik praktyczny

Piekielny autobus, pogromczyni transportu publicznego i festiwal uprzejmości*

Co zrobić, kiedy nie ma kapusty, czyli gołąbki po ormiańsku

#metoo a Armenia

"Jes lehem" - wrażenia po pierwszej (i drugiej) lekcji ormiańskiego